Wiosenna zupa szczawiowa, to zupa minionej epoki. Zerwany szczaw prosto z łąki i przepyszna zupa szczawiowa mojej babci.
Dawniej zupę szczawiową robiono tylko z łąkowego szczawiu, dzisiaj kupimy na bazarze lub zerwiemy w ogrodzie.
Smak może mniej intesywny, ale zawsze kwaskowy i ze swieżych listków najlepszy.
Obowiązkowo kilka ziemniaczków, jajka na twardo i smietana, to niewątpliwie smaczny dodatek do zupy szczawiowej, a na deser pachnący majowy bez.
Zapraszam !

Składniki:
400 g swieżego szczawiu
2 l bulionu warzywnego lub rosołu wołowego
3-4 ziemniaki
3 ziarna ziela angielskiego
szczypta płatków chili
sól, pieprz do smaku
1 łyżka swieżej natki
3-4 jajka na twardo
1/4 szklanki smietanki 30%

Wykonanie:
Ziemniaki pokroić w drobną kostkę i ugotować w bulionie do miękkosci.
Szczaw umyć, przepłukać dwukrotnie i osuszyć.
Odciąć ogonki i pokroić w wąskie paski.
Przełożyć do garnka z ziemniakami.
Doprawić solą pieprzem, chili, dodać ziele angielskie.
Gotować na małym ogniu przez 10-15 minut.
Doprawić słodką smietanką.
Podawać z jajkami i swieżą natką.
Smacznego :)
Majowy bez w moim ogrodzie





Skomentuj